czwartek, 8 grudnia 2016

Odbicie w lustrze

Jak już nadmieniałam zakochałam się w tym wykroju. Ma tylko jedną wadę jak przytyjesz nie wepchniesz się w nią nawet łyżką do butów , jest jak druga skóra. Jednak uszycie luźniejszej nie wchodzi w rachubę, nie będzie się układać. Jakimś dziwnym trafem pasy układają się inaczej, sukienka jest jak odbita w zwierciadle.



 Prawdopodobnie źle skroiłam, ułożyłam na lewej stronie. Tym razem nie zrobiłam jedynie odszycia wokół dekoltu i ramion tylko dałam podszewkę "po całości". Zrezygnowałam też ze szczypanek tylko zrobiłam dokładnie wg wykroju z tyłu zaszewki. Następnie złapałam za poprzednią sukienkę i natychmiast zrobiłam zaszewki- sukienka układa się o całe niebo lepiej



Proszę bardzo, zupełnie inna sukienka  dzięki szkockiej kratce. Myślę że pepitka też dałaby interesujący efekt. Zapięcie pod pachą, praktyczne choć ciężko się wszywa zamek przy takiej ilości szwów i zgubień.

 Sukienka wymaga dokładności i uwagi, wszelkie zaniedbania mszczą się poprzez odstawania, skręcania i takie tam.

Na pewno jeszcze wrócę do tego modelu, chodzi mi po głowie taki z dzianiny, może na lato?

2 komentarze:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!