wtorek, 20 grudnia 2016

Kąt, kącik, kątek




Dom  w którym mieszkamy zmienia się razem z nami. Dorasta jak my, wypełnia się naszymi rzeczami, pamiątkami, pasjami. Tworzymy kąty, kąciki, wyrażamy siebie.
Brzmię jak jakiś katalog meblowy lub reklama jakiegoś stylisty. A ja tylko chciałam intrygująco zacząć ten post.





Dwa  hafty, na granatowym tle . Nów i pełnia. Z niewiadomych przyczyn pełnia uznawana jest za słońce, mimo typowo nocnego nieba

Gałęzie to wariacja na temat kwitnących śliw i jabłoni.
 Długo wisiały na wprost łózka w sypialni. Dziś otrzymały bardziej reprezentacyjne miejsce nad półką w salonie. Nie są moze arcydziełem, ale czymś co wyraża mnie. Bo przecież dom to również miejsce wyrażania siebie.

 Jak na razie to mój ulubiony kącik. Wystarczy lampka, świeczka , jakieś zdjęcie w ramce. Pewnie jakiś stroik na święta. A Wy/ Macie jakieś kąty czy kąciki, które wyrażają Wasze marzenia, pasje?









2 komentarze:

  1. Bardzo przytulny kącik z nastrojowym światłem księżyca w tle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzięki, lubię światło księżyca, szczegolnie wiosną.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!