środa, 14 grudnia 2016

Czwarte urodziny

To już cztery lata, odkąd założyłam bloga. Kawał czasu. Bardzo dużo się nauczyłam, zarówno na obszarze szycia jak i robótek ręcznych. Często  miałam przestoje- brak internetu, brak kasy brak czasu- każda z wymienionych przyczyn powodowała zastój w robótkach lub brak możliwości publikacji.
 Zmieniło się moje podejście do siebie- okazało się, że wcale nie jestem taka "ostatnia" jeśli chodzi o robienie na drutach, że to modne i fascynujące zajęcie dla kreatywnych ludzi a nie dla dobitej życiem , samotnej staruszki która unieszczęśliwia ludzi swoimi wyrobami. Zainteresowałam się wieloma innymi zajęciami, decouage'm, robieniem lamp, stolarką. Moje życie jest barwniejsze, a samodzielnie wykonane rzeczy służą ,czasem nawet powodują  czyjąś zazdrość.
 Poniżej  - zestawienie najbardziej przydatnych rzeczy , które wykonałam w ostatnim roku.
 Sweter dla mnie, cieplutki, miły wygodny
 Sweter syna- wymarzony, zazdroszczony. Niedługo będę musiała przedłużyć rękawy. Przeżył nawet wizytę w parku linowym, nie haczył o nic nie krępował ruchów.
 Zwierzęcy sweter córki, wygodny, ciepły, przez dziecko lubiany
 Płaszcz córki, podziwiany nawet przez tutejszą krawcową.
 Kosmetyczka i mitenki. Kosmetyczka sama w sobie niezwykle przydatna, a w mitenkach czuję się taka .... Dekadencka i wytworna.
Wygodne portki z Darthem- wygodne i trwałe, bo z dobrego jeansu.
Pozdrowienia w ten śnieżny dzionek







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!