sobota, 19 listopada 2016

Mała dama na zimę.



Obiecałam posta o płaszczu jak tylko wykonam  zdjęcia na słonku. No i proszę- wczoraj piękna pogoda i mogłam pstryknąć kilka fotek
 Płaszczyk szyty z jednego z najprostszych wykrojów Burdy dla dzieci plus dół z dwóch półkoli, nieco pomniejszonych.
Pod spodem czerwona podszewka z watoliną. Płaszczyk szeroki, obszyty futrem . Zapięcie dwurzędowe na trzy guziki, pierwszy komplet chowa się w futrze. Pod  szyja wysoko, żeby nie zawiewało. Kaptur mały, przedłużony do przodu- wejdzie nieco większa fryzura, np. koczek, a  nie będzie spadał pod wpływem wiatru. 

Z boków kieszonki, można wrzucić klucze, breloczek, chusteczkę do nosa. Albo schować ręce gdy nie wiadomo co z nimi zrobić.



Do kompletu gryfoński szalik  z Harrego Pottera. W sam raz na jesienny spacer...

Albo miłą zabawę z kotkiem.



Płaszczyk wygodny, jedyna wada- intensywnie wszystkim się obiera- kudłami kota, psa sąsiadów z własnego futerka. Mam nadzieję, że po kilku płukaniach w płynie do tkanin straci tę cechę.


 Pozdrawiam

2 komentarze:

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!