czwartek, 9 czerwca 2016

Kotkiem pieska




Kolejny wpis turniejowy. Tym razem temat "totalne zezwierzęcenie". Szło opornie, gdyż  źle obliczyłam ilość rządków we wzorze. Z jakiejś dziwnej przyczyny policzyłam sto zamiast pięćdziesięciu rządków i według próbki miało być jużpo dziesięciu rządkach wrabianie wzoru. W połowie okazało się że sweterek pasowałby na tłustego wyjątkowo niemowlaka a nie całkiem zgrabną panienkę, więc musiałam spruć . Kolejne podejście zaowocowało większą uwagą i co za tym idzie lepszym wykonaniem. Przede wszystkim żakardu.
 Wszystkie ściągacze robiłam dwójkami, sweter na czwórkach. Ściągacz wyszedł fajnie ścisły i dopasowany.Włóczka kotek. A więc dziergałam kotkiem pieska.


No i jeszcze dwa zdjęcia świadectwem że mój ci on
A tak na koniec kocur na blaszanym dachu

pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Super ten koto-pies lub pieso-kot :) Pies i kotek na... Myszce? ;)
    Widziałam ten wzór na pinterest i nawet naszło mnie by przyjacielowi, który jest wielbicielem owczarków niemieckich taki wydziergać, ale po delikatnych spytkach nie wyraził entuzjazmu, więc dałam sobie spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda,fajnie sie robi i przynosi duza satysfakcje

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!