wtorek, 22 marca 2016

Zwolnić tempo! Trochę przynudzania i trochę zdjęć

Udział w Turnieju Dziewiarskim chyba pomalutku mnie przerasta. Nie żebym nie miała czasu czy pomysłów. Raczej problem jest z materiałami i kolejnością pomysłów. No i jeszcze problem z użytkowością rzeczy.
 Bo to w końcu żaden problem produkować poduszkę za poduszką, pruć i robić następną. Cała sztuka polega na tym, żeby nie "odfajkować" dany temat ale jeszcze aby coś po nim pozostało. W końcu mam się bawić i mieć miłe wspomnienia, prawda?

Posiedziałam, pomyślałam i doszłam do wniosku, że jeśli do końca roku uczciwie zaliczę sześć poziomów- to będzie bardzo dobrze. W końcu bez napinki ,trochę planowania potem elastyczna realizacja- nie ma to jak trochę porządku jeśli nie w realu to chociaż w głowie.
 Na razie zaliczyłam poziom pierwszy w całości i dwa na  trzy zadania w drugim. Utknęłam na temacie - nie mogłam się oprzeć.

No i problem- bo oprzeć to ja się niestety mogę. Siedziałam w "kolporterze", niezadowolony sprzedawca dyszał mi w kark i przeglądałam kolejne czasopisma. I wciąż mogłam się oprzeć. W końcu zakupiłam numer specjalny Sandry "modne sploty" 1/2016. Chyba coś mi nawet się zaczęło podobać, ale wciąć jeszcze żadnej rzeczy nie miałam ochoty zrobić.




 najbardziej spodobał mi sie wzór  modelu 14- czerń-biel-szarość.





Moim faworytem został też model 6, prosty a efektowny.



Wykorzystałabym też wzór z modelu 10, ale stanowczo jako długą sukienkę



Natomiast modele 11 i 9 wydały mi się z deka infantylne




Interesująca jest jeszcze sukienka robiona wzorem w różyczki.


 No cóż, każda z tych rzeczy nie jest mi niezbędna w danym momencie, każda może poczekać na późną wiosnę, lato , nawet i wczesną jesień. A przecież wydatki mam tu i teraz na rzeczy znacznie cieplejsze. Więc przeglądałam dalej internet i w końcu trafiłam na coś potrzebnego, a jednocześnie przyszłemu użytkownikowi zaświeciły się oczy. I oczom tym wreszcie nie mogłam się oprzeć


Sweter do gry w Quidditcha, w barwach Gryffindoru. Znaleziony na raverly .Wzór Anne Bergeron. Co prawda mój angielski jest silnie kulawy, ale mam nadzieję że dobrze zrozumiałam o co chodzi i sweter będzie cud miód i malina. Jedyne co zastrzegł sobie syn- na piersi ma być doszyty herb Gryfonów. No problemo, już raz haftowałam , mogę i drugi.

 No więc teraz jedynie zakup włóczek odpowiednich, druty i wio kobyłko....


 No dobrze, ale co dalej? Następny temat totalne zezwierzęcenie. Może być ubranko na zwierzątko. Moje zwierzątko popatrzyło na mnie z politowaniem - jesteś pewna że na mnie to wtłoczysz? Następnie przeciągnął sie rozkosznie i zaczął ostrzyć pazury. Tak. Przekaz był bardzo czytelny, ryzykować nie będę.

Więc może podusia na parapecik dla zwierzaka? Ale z jakim wzorem? Rozpoczęło sie wertowanie pod kątem wzoru zwierzęcego. Kotki słodkie z ksiezycem i bez, ale jakoś nic mi do gustu nie przypadło. I trafiłam w końcu na wzór, który mnie zahipnotyzował . I powiedział- nie będę poduszką będę wspaniałym swetrem , ze wspaniałym golfem. Oto i on- wzór hipnotyzer na pintreście znaleziony

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/ed/72/aa/ed72aa124e2cd194195437d3c1472027.gif




temat zaplanowany, na tablicę przypięty. Hipnotyzuje mnie nadal i woła- nie zapominaj o mnie.


Człowiek w czapce na głowie . Trudność cała polega, że czapka będzie mi potrzebna dopiero jesienią. I to prosta, męska, bo ja to w ogóle nieczapkowa jestem . Ale na jesieni na pewnej wystawie zauważyłam ponczo. Było .... boskie. Poszłam, zapytałam o cenę i podcięło mi obcasy. Trybiki w łebku popracowały i uruchomiły kalkulatorki. Mogę przecież zrobić takowe w dowolnym wybranym przez siebie kolorze za jedną trzecią ceny! z paroma modyfikacjami- zamiast wypasionego szyjogrzeja wypasiony kaptur. Decyzja zapadła- będzie to ponczo. W końcu mam już pod nie cudowne mitenki.


"Szydełeczko powiedz przecie", czy  ten plecak nie jest najpiękniejszy w świecie? Znowu pomógł mi pinterest





i jeszcze jeden

Materiały są, zaczynam więc dzisiaj cud miód plecaczek. Trochę potrwa robota, więc powinnam wpasować się do następnego poziomu.

 Teraz rzecz niezaplanowana- temat bo ja kocham cienkie włóczki. Ha, włóczkom cienkim zdecydowanie mówię nie! ponadto ma być siedemset metrów w stu gramach- na zapytanie w mojej pasmanterii o takową pani wywaliła na mnie oczy. Odlot. Pewnie wyprodukuję jakiś szal cudownie przewiewny, ale ani pomysłu ani nawet mglistego pojęcia z czego....

Zaplanowałam jeszcze dwie rzeczy z dwóch kolejnych leleweli czyli poziomów- orientalnie z poziomu cztery. Będzie to sukienka , wzór z kimonowymi rękawami. A że Chiny kochają smoki będzie widniał na niej smok.Znaleziony na pinterest, a jakże, ostatnio mnie uzależnił...
Albo taki

Albo jeszcze inny, który mnie urzeknie...
Jeśli ktoś ma ochotę podgladnąć, co tam mnie jeszcze z pinteresta urzeka - zapraszam na moją tablicę
 Tam wszystko odpowiednio poodsyła, gdzie co i jak.
I temat otul mnie swetrem - wpadł mi do głowy pomysł na sweter rozpinany , z kapturem. Wzór od Mag Ik , który wpadł mi w oko
 Uff.... to na razie chyba wszystko... cel obrany, sprecyzowany, więc ruszamy...

Pozdrawiam z zadeszczonego Burakowa


2 komentarze:

  1. Częściowo mamy podobne plany, bo i mnie wpadł do głowy sweter "matka smoków" - jak na wielbicielkę "Gry o tron przystało". Motyw z wilkiem (będzie robił za owczarka niemieckiego) też mam wybrany, tyle że ciut prostszy, bo taki łatwiej wrabiać. Docelowo będzie "coś" dla chłopa - wielbiciela i posiadacza owczarków niemieckich.
    Modele 9 i 11 faktycznie infantylne i jadą najgorszym wydaniem lat 80-tych ;)
    Model 14 - the best. Zrezygnowałabym jedynie z tej czarnej plamy, bo jak dla mnie to ona taka ni przypiął ni przyłatał i psuje efekt klasycznej prostoty. Bardzo fajny pomysł, nawet przy zastosowaniu innych wzorów.
    Turniejowi kibicuje, ale wiem że to nie dla mnie. Nie ma we mnie ducha rywalizacji, a robić lubię to na co akurat mam ochotę. Uwielbiam "razemrobienie" tyle, że zawsze robię razem-potem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wszelkie razemrobienia mam "po czasie" , jakieś fatum nade mną wisi i nigdy nie mam możliwości.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!