piątek, 15 stycznia 2016

Niby ta sama włóczka...

...nawet w tym samym momencie kupowana, a jednak coś zupełnie innego. Włóczkę prezentowałam już w cieniowanym i w zamocie, Został mi jeszcze jeden motek i niespodzianka- włóczka ma całkiem inne kolory! Po pierwsze mniej brązowego, po drugie tu i ówdzie białe fragmenty

Ten sweterek jest bardzo prosty, wykończony szarą włóczką szydełkiem . Wszystko oczka prawe, żadnych fajerwerków. na golfik do spodni lub spódniczki. Pod kurtkę i na wiosnę.




No proszę jak to trzeba uważać- nawet nie było wzmianki na etykiecie....
 Sweterek prezentowany jest wraz spódniczką  z koła, którą chwaliłam się dwa posty temu.
Pozdrawiam





















5 komentarzy:

  1. A to jest właśnie bardzo ciekawe we włóczkach. Choć czasami mocno irytujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. A to jest właśnie bardzo ciekawe we włóczkach. Choć czasami mocno irytujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. A potem wychodzą dziwne udziergi...

      Usuń
  3. Fantastyczny sweterek :-) Doskonale pasuje do spódnicy :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!