niedziela, 13 grudnia 2015

kolejny rok mija...

.... i kolejne urodziny bloga. nie odwiedzałam tego miejsca i nie prezentowałam swoich uszytków i urobków z powodu odcięcia od świata internetu, wię  ciężko podsumować co było. Część rzeczy czeka w kolejce do obfocenia- pogoda tak beznadziejna, że ciężko zrobić zdjęcie na zewnątrz, a w domu kompletnie nie ma gdzie. Tak więc kilka rzeczy starych i kilka nowych czeka  " na lepsze czasy".
 Jako że nie było mi dane podsumować poprzedniego roku- podsumuję dwa .
 Czego się nauczyłam?
  • żakardu dwustronnego. Stanowczo go pokochałam, nie ściąga się i jest estetyczny po obu stronach
  • łotewskich warkoczyków. Niesamowicie proste gdy człowiek się zorientuje o co chodzi a jednocześnie bardzo dekoracyjne.Można robić na okrągło i w obie strony (choć to trudniejsze)
  • prostych wzorów  ażurowych, niegodnych zaprezentowania gdziekolwiek, ale są.
  • robienia skarpet i rękawiczek- choć pięciopalczaste doczekają się zdjęć dopiero przy kolejnej parze, żeby porównać wszelkie błędy i niedoskonałości pierwszej pary -  te przydatne są przy skrobaniu szyb w samochodzie.
  •  tworzenia własnych wykrojów, zarówno spódnic jak i spodni, również sukienek.
  • starannego wykończenia swetrów, chowania nitek itd. W moim domu zarówno Babcia jak i Rodzicielka zawsze zostawiały nitki , które potem przełaziły na stronę prawą i wyjątkowo mnie drażniły.  Uwolniłam i siebie i córkę od tego problemu (panowie nie lubią moich swetrów, preferują bluzy sportowe)
  • co to jest decoupage i że może bardzo odstresować . Również może dwie kompletnie nie współgrające ze sobą rzeczy zmusić do " współbrzmienia"
 A w planach? jest ich tyle, że ciężko wypisać te najważniejsze. Na pewno postaram się zmienić bloga na bardziej interesujący.  Na pewno spróbuję zrobić kilka tutoriali, ponieważ widzę, że są często wykorzystywane , co niezwykle cieszy. Choć raczej nie będzie to " jak uszyć opaskę dla niemowlaka".

Planuję zacząć zabawę z filcowaniem. Ale to wymaga większych przygotowań.
 Planuję zakup kołowrotka i nauczenie się przędzenia.
Planuję zrealizowanie większości swoich pomysłów szyciowo-drutowo-szydełkowych.
 I jeszcze wiele innych rzeczy, które niestety wymagają wielu nakładów finansowych jak i pracy rąk własnych .  Mam nadzieję że je zrealizuję, choć są to plany długofalowe- tak mniej więcej na trzy lata. Wiążą się ze wszystkimi moimi zainteresowaniami, zarówno ogrodniczymi jak i szyciowo-drutowymi. Ale żeby nie zapeszać....
 Miał być filmik z roku zeszłego ale za nic nie chciał się wczytać spod dwóch przeglądarek.  Cóż, pech.
Pozdrawiam


2 komentarze:

  1. Powodzenia w realizacji planów! Fajnie jest się nauczyć czegoś nowego. Choćby dla samej świadomości "umienia" ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!