środa, 25 listopada 2015

Śnieżna biel

Chwycił przymrozek i pobielało. Nieszczególnie lubię tę porę roku, zwłaszcza gdy muszę skrobać szyby  szarym świtem. Ale biel włóczki przypadła mi do gustu, szczególnie ze względu na cenę.


Dość cienki , prawdopodobnie akryl. Tak na oko z pół kilograma. Jaka cena, zgadnie ktoś? Ano całe sześć złotych.
Zostało mi trochę  włóczki z cieniowanego Yarn Art, Myślę że ładnie ożywi tę biel.
Biszkopt stwierdził, że włóczka mu odpowiada, a że ostatnio mało pozował pozwolił łaskawie zrobić sobie portrecik.

A córcia zafascynowana  bielą i zezłoszczona brakiem śniegu zrobiła bałwana, A że bałwan ma łeb pusty to zrobiła go z kapusty
 Ciepełka wszystkim życzę


3 komentarze:

  1. Bałwan zawsze kojarzył mi się z marchewką, a tu proszę... kapucha :)
    A cóż z tej śnieżki powstanie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweterek dla Myszki, bo powyrastała ze wszystkich, mam pomysł na wzór, ale muszę go starannie rozrysować.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!