poniedziałek, 13 października 2014

Urwanie głowy ...

...w domu mam, dlatego raczej  nie mam nic skończonego, by pokazać, choć produkuję coś wciąż.
Tydzień temu w ramach urywania głowy pojawiły się one:


 Biszkopt
 Matylda

 Pojawiły się w ramach odmyszania domu- na razie o odmyszaniu czynnym, czyli polowaniu nie ma mowy, za to odmyszanie bierne zadziałało- myszy z parteru ,gdzie rezydują koty ,wyprowadziły się. Jak trochę podrosną zaczną buszować i na piętrze- a wtedy strzeżcie się myszy!
 A wczoraj ciężkie chwile przeżywała nasza sunia znajda, o której pisałam w styczniu
  W czasie wakacji intensywnie przyłaził do niej wilczur sąsiadów, trzymała się dzielnie, jednak najwyraźniej do czasu. Ostatnio niemal ciągnęła już brzuchem po ziemi, taki wielki jej urósł. Trudno się dziwić, szczeniaków żywo urodzonych jest dziewięć.
 Cóż na razie trudno toto wilczurem nazwać....

Jak  sobie wyobrażę sytuację gdy przy powrocie do domu wyleci do mnie rozszczekana gromada to skóra mi cierpnie. A jak pomyślę że tyle dobrych domów w okolicach gwiazdki trzeba będzie znaleźć.....
Pozdrawiam....
 Myszkimama

9 komentarzy:

  1. Oooo! ale słodkiego inwentarza Ci przybyło! :-) Rozumiem Twoje obawy, czy dasz radę znaleść dom dla dziewięciu! piesków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sąsiadka została zatrudniona w szukanie nowego domu- w końcu nie upilnowała swego pupila i w ramach "alimentów"....

      Usuń
  2. Niezła gromadka. Po przejściach ze znajdywaniem domów dla kociaków Franka, jak tylko się dałó wysterylizowałam ją. Ona ma spokój, ja mam spokój, a koszty pokryło kocie ubezpieczenie.

    Te małe "myszołowy" są śliczne (psiaki oczywiście też) i na pewno jak tylko podrosną ukatrupią nie jedną myszę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to liczę! To podwórkowo-stajenne myszołowy, mama bardzo łowna- więc nadzieja jest!

      Usuń
    2. Koty mają to w naturze. Czasem to nawet bym chciała tą naturę u mojego Franka okiełznać, bo to nic fajnego znajdywać ptaki, myszy i króliki (niekiedy jeszcze żywe) w domu.

      Usuń
  3. kociaki słodkie a pieski niech sie chowają dobrze i znajdą szybciutko dobre domki

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała kocio-psia gromadka jest przesłodka:) Ale aż tylu dodatkowych obowiązków i stresów nie zazdroszczę. Będę trzymać kciuki żeby takie dobre domki na całe życie się znalazły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, stres jest niezły jak pomyślę ile to domów trzeba będzie poszukać...

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!