piątek, 24 października 2014

Burda 10/2014 subiektywnie


 W trakcie przymusowej wycieczki do  nieco większej wiochy (przepraszam, miasteczka) nudziło mi się przeokropnie, bowiem czekało mnie dwie godziny dreptania po kompletnie opuszczonych ulicach. Na szczęście jeszcze było ciepło i, na szczęście, otwarte były kioski Zakupiłam Burdę październikową i zdążyłam ją przejrzeć dość uważnie, aby nie zwracać uwagi na zdumionych , ledwo obudzonych przechodniów- baba o TAKIEJ godzinie łazi o ulicach i CZYTA????




 Nie wszystko mi się podobało, sporo bardzo wzorzystych łaszków, co lubię "nie zbytnio" jak mawia moja Myszka. Sporo falbanek i żabocików, które zawsze mi gdzieś się ubrudzą, gdzieś urwę, keczup mi kapnie. Ale patrząc na niektóre zdjęcia oraz co nieco na rysunki techniczne- uznałam, że były to nawet dobrze wydane 12,99

 Bluzeczka interesująca- widziałabym ją w innych barwach. Styl marynarski to nie to co"tygrysy lubią najbardziej"
 Płaszcz-przyznaję się, podoba mi się ogromnie
 Dłuższa wersja nie zachwyciła mnie


 Kurteczka w stylu ramoneski- nie wiem, nie znam się- ale taka wzorzysta i dość prosta w kroju jest ok.

Ta sama sukienka w dwóch odsłonach- zdecydowanie na tak

Patrząc na zdjęcie techniczne- ma potencjał. Na modelce nie zwróciła mojej uwagi.
Zdjęcie techniczne i bluzka- de facto wariacja na temat sukienki powyżej. Jakoś łatwiej ją wypatrzyłam i stanowczo będę szyć


Kolejna wariacja tego samego wykroju- bluzka i sukienka. Interesujące.
Pelerynka młodzieżowa.W stylu brytyjskim wersja szkolna. Już szukam na nią materiału.
No i mój zdecydowany faworyt- kardigan. Jest jeszcze kamizela, ale zdjęcie totalnie przeoczyłam- żeby nie techniczny rysunek tuż obok- nie zwróciłabym uwagi. Ale kardigan jest.... boski. Jesienny kominkowy, wiosenny. Otulający i elegancki. Dokładnie taki jak uwielbiam. Albo go uszyję albo wydłubię na drutach. Nie wiem kiedy. Ale na pewno będę go mieć.


No i moją uwagę zwróciła reklama Burda robótki. Niestety byłam przed piętnastym, więc nie było jeszcze w kioskach, żeby przejrzeć(wiecie- kupowanie, kot, worek), do tutejszego kolportera nie wchodzę odkąd pan z oburzeniem i naciskiem na pytanie o burdę dla dzieci odpowiedział że TAKICH gazet nie prowadzi- więc też kicha. Burda na swojej stronie nie uchyliła rąbka tajemnicy abyzachęcić/zniechęcić a jeyna notka  internecie brzmiała- szału nie ma. Więc nie wiem co o tym myśleć.


Więc to były moje hity. Kitów wrzucać nie będę- dla mnie kit dla kogoś hit- a może po prostu w ciuszku widzi ten potencjał, którego ja dostrzec nie potrafię?Jeśli chcecie więcej zdjęć to znajdziecie je u Pandy- i oceńcie same.
 Kochane, dobrnęłyście do końca moich wypocin? Jesteście wspaniałe.
Pozdrawiam
Myszkimama




10 komentarzy:

  1. jejku, zakochałam się... ta pelerynka jest cudowna:) Nie mogę się doczekać aż znajdziesz materiał i ją tu pokażesz;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg mnie październikowa Burda jest niezła, zresztą listopadowa też :)
    A pelerynka, gdyby nie fakt, że wygląda na skomplikowaną to bym sobie uszyła (bo rozmiarówka do 164 cm).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam rozmiarówki- wygląda na to , że uszyję dwie! I dla Myszy i dla siebie!

      Usuń
  3. Burda to tyle inspiracji i tyle wspanialych wykrojow do szycia. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, często się powtarzają- dlatego zawsze przed kupnem wolę sprawdzić, co zawiera.

      Usuń
  4. Twoje subiektywne spojrzenie na tą Burdę podoba mi się tak bardzo, że chciałabym mieć ten numer :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zwróciłam uwagę na ten kardigan. Obłędny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sam raz na dzisiejszy dzień-mokry , zimny i zabójczo mglisty. Nic tylko się w taki otulić. Od samego patrzenia mi cieplej.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!