wtorek, 2 września 2014

Z czystej zazdrości....

....powstała ta kamizelka. Tak chwaliłyście kamizelkę Myszki, że zdecydowałam się uszyć sobie swoją własną.
Hm, krzywizna wyszła dopiero na zdjęciu, wygląda na to, że trzeba przeszyć guziki.
 Wybrałam model z Burda 3\2002 nr 120. Kamizelka stylizowana była na dziki zachód.
 Dzika jak zachód to ja nie jestem , wiec zrezygnowałam ze skóry, użyłam poczciwego, starego dżinsu. Żeby miała bardziej wyszczuplający charakter boki uszyłam z czarnego aksamitu. Dla nadania charakteru naszyłam na kamizelę karczek wycięty z przodu w trójkąty.

 zrezygnowałam z profesjonalnych podszyć, z początku zamierzałam całość podszyć podszewką. Jednak coś mnie podkusiło i zawinęłam podwójnie brzeg, a potem podłożyłam pod maszynę.... I poszło! Obszyłam całość . Szczerze mówiąc  wciąż jestem w dużym szoku, że to wszystko wzięła maszyna i złamałam tylko jedną igłę, gdyż w niektórych miejscach miałam naprawdę grubo złożony i dżins i aksamit. No , SilverCrest, chylę czoła.
 Z tyłu nie udało m się tylko obszyć wycięcia na plecach, tutaj wystarczyła lamówka z aksamitu.

 Zamiast pełnych kieszeni naszyłam jedynie patki  i to tylko na dżinsie- uzupełniło to charakter wyszczuplający, a jednocześnie uniemożliwia wypychanie kieszeni chusteczkami czy innym badziewstwem- nabrałam tego obrzydliwego obyczaju przy dzieciach, gdy trzeba było mieć pięćdziesiąt rąk, dwieście chusteczek i tysiąc kieszeni i kieszoneczek na wszystko. Dzieci niby podrosły a brzydki odruch niszczący ubrania pozostał.


 Najtrudniej było znaleźć odpowiadające guziki. Uwielbiam guziki metalowe- ale te które posiadam są  zbyt duże na taka kamizelkę, a mniejszych raptem było ze trzy- stanowczo za mało. I tak udało mi się po godzinie grzebania w guzikach( trzymam je hurtem w puszce po ciasteczkach , nie umiem się zabrać za posegregowanie) znalazłam przyzwoite czarne guziczki.
No i jest. W sam raz do układanej spódniczki i glanów. Albo kozaczków( syn glany mi podbiera, będę musiała mu kupić jego własne).
 Pozdrawiam.
Myszkimama

8 komentarzy:

  1. Fajnie! Powinnaś jeszcze zrobić zdjęcie "w komplecie" z córką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie w komplecie będzie możliwe dopiero w okolicach niedzieli- jak małż będzie pod ręką. Guziki już przeszyłam, więc tylko kwestia żeby ktoś pstryknął parę fotek.

      Usuń
  2. Wow !!!! Jestem pod wrażeniem ! Kiedyś daaawno temu tez taką miałam , całą z jeansu tylko pamiętam że miała jakiś hafcik , chyba kwiatuszki tam były...
    Całość stroju jest po prostu ekstra !! No laska , że hej !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj , zaczerwieniłam się aż. Hafcik mógłby być ok- jakiś drobny kwiatek może... Nie przyszło mi do głowy, a pomysł fajny.

      Usuń
  3. Oooooooo!!!! Jestem zachwycona :-) Kamizelka super, ale cała stylóweczka z buciorami to dopiero cukiereczek!!! No zdarłabym wszystko z Ciebie i założyła z przyjemnością ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z Ciebie spadłoby z hukiem, albo motałybyśmy przy pomocy sznurka. Przy Tobie wyglądam jak tłuściutki krasnalek. :))

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!