czwartek, 11 września 2014

Różności rozmaitości.

Ostatnio trochę mnie mało na blogu- dorabiam zbierając jabłka w sadzie. Dzisiaj, niestety paskudna siąpawa zmusiła nas do powrotu po półtorej godziny pracy do domu- ale w takim upartym deszczu to sie pracować zwyczajnie nie dało.
 Korzystam z okazji i wrzucę kilka różnych różności , które zmajstrowałam dzieciakom do nowych pokoików- w najbliższym czasie bowiem będą mieszkać osobno.Ktoś powie przesada, nie ma przymusu żeby kazde dziecko miało swój pokój- no ale skoro mamy warunki, to dlaczego w końcu nie?
 No ale taki własny pokouik to ma być przytulny, praktyczny i miły. Potrzebne są jakieś półki i półeczki, gadżeciki, pudełeczka.
 Cóż półeczki i półki czekają na lakierowanie i dopracowanie kilku szczegółów- wiec one zawitają na bloga później. Na razie kilka gadżecików.


Poduszki dla Misia , typ kałuża. Górna to mix białego i z jednej strony żółtego a z drugiej  zgniłej zieleni. w drugiej dominuje kolor szary z dodatkami z jednej strony zieleni, z drugiej bieli.

Te miseczki powstały z płyt winylowych- Miś kocha muzykę i niedługo będzie startował do szkoły muzycznej. Marzy o własnej gitarze. Dlatego motywem przewodnim będą gadżety muzyczne- zaczęłam od sympatycznych misek na drobiazgi. Jak zrobić taka misę? Rozgrzać piekarnik do 90 stopni, na naczyniu żaroodpornym (ja użyłam foremki do babki) wsadzamy równo ułożoną płytę winylową do piekarnika. Po sześciu minutach wyciągamy. Możemy delikatnie palcami poprawić jej kształt. Tylko ostrożnie! Może być ciepła. Po kilku minutach płyta stygnie i misa gotowa. Jeśli czcemy pełne dno- wklejamy kawałek tekturki z obrazkiem.

 A teraz u Myszki- w kolorach typowo dziewczęcych.

Pudełko zrobione z kartonu, wiadomo , wycinamy jak przyrobieniu figur geometrycznych na matematyce w podstawówce. Następnie ścianki nacinamy wzdłuż i owijamy różnokolorowymi włóczkami, tak jak koszyk- na przemian nitka idzie raz górą raz dołem.Ozdobiłam szydełkowymi kwiatkami.
Myszka dla ozdoby do środka włożyła zdjęcie konia.
Analogicznie zrobiony koszyczek. Z tym że co drugi klin musiałam wyciąć, aby koszyk " poszedł w górę"  nie tworzyła się podstawka. Góra zawinięta i wykończona szydełkiem, ozdobiona kwiatkiem Rączka szydełkowa. W środku znów koniki. Myszka trzyma tam spinki i wsuwki- jest nadzieja, że będzie mozna je znaleźć na miejscu a nie w różnych najmniej oczekiwanych miejscach.




 Poduszka Myszki to też kałuża, ale trochę inna w stylu










Tu mamy jej drugą stronę












A plisa boczna zrobiona warkoczem na drutach.








I trochę krzywy kuferek. Styl walącej się chatki tak się spodobał, ze Mysz zamówiła taki domek- z okanmi i dachem otwieranym- dla jakichś miniaturowych kucyków.







W środku podszewka , dwie warstwy, z jakiejś w wyjątkowo nietrafionej kolorystycznie spódnicy. Pomiędzy warstwami usztywnienie z cieniusiej gąbeczki, Mozna prać bez obaw- wystarczy uformować paluszkami i gotowe.


Lalka otrzymała białą czapke i śpioszki, pod kolor pokoju a do nich wydziergałam coś w rodzaju nietoperza w kolorach gadżecików.













A zając dostał biały sweter , z kwiatkami, niestety na kwiatkach leży przytulona panna lala.















Miałam wrzucić w niedzielę zdjęcia  w kamizelkach z Myszką- ale akurat tak się złożyło, ze musiałam wleźć na nasz superstromy dach i uszczelnić koło superstarego i nietrwałego komina- wrażenia były tak duże, ze zapomniałam nawet jak pomidorową z przecieru ugotować, a co dopiero o fotkach- ale postaram się to nadrobić w najbliższą niedzielę.
 W fazie tworzenia jest koc na łóżko dla Myszki- z żakardem , dwumetrowy, dobrze że choć wąski. Niestety , z sadu wracam dość późno i jeszcze nieco obolała, więc przyrasta wolniutko. Jak się już oswoję z nową sytuacją  to może będę mogła zaprezentować- razem z wiklinowym kufrem na pościel.
Pozdrawiam
 Myszkimama

8 komentarzy:

  1. Szalejesz Kobietko! Stworzyłaś cudowności :-) Miski z płyt winylowych bomba! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podglądnęłam w jakimś koszmarnym programie, gdzie kobieta robiła miitły z butelek typu pet. Te miski wpadły mi w oko.

      Usuń
  2. wspaniałe rózności ! poduchy super, miska bardzo oryginalna, a skrzyneczka szydełkowa bardzo mi się podoba. Co do osobnych pokoi uważam , ze to dobry pomysł, pamiętam ile się namęczyłam z siostra w jednym pomimo , że miałyśmy duży i radość gdy nareszcie dostałyśmy osobne choć bardzo malutkie to nareszcie własne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, u mnie chłopiec i dziewczynka- zaczynają dorastać każdy potrzebuje odrobinę prywatności.
      Cieszę się, że gadżeciki się podobają.się podobają.

      Usuń
  3. Śliczności! Wspaniałe gadżety dla twoich dzieci. Mnie spodobał się szczególnie kuferek - rewelacyjny!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuferek to kompletny żywioł. Planuję dopracować szczegóły i zrobić jeszcze inne.
      Cieszę się że się podoba.

      Usuń
  4. No, nie rozdrabniasz sie, to juz w hurtowe ilosci idzie;) "Styl walacej się chatki" dla mnie jest hitem!:D
    A własne pokoiki to super pomysł, w każdym wieku dobrze jest mieć takie miejsce tylko dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, zaraz hurtowe ilości.
      "Waląca się chatka" jak widzę robi karierę.
      W mojej okolicy jakoś ludzie nie rozumieją tej potrzeby prywatności. A przecież pies też ma swoją miskę i swoje posłanie lub budę- więc tym bardziej potrzebuje tego człowiek.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!