niedziela, 14 września 2014

Poranna kawa-świt.

Świat wczesnym rankiem kojarzy się z zapuchniętymi oczami i złośliwym budzikiem bezczelnie wdzierającym się  w kolorowe sny.
A świt potrafi być taki piękny...




 A takie cudeńka zdarzają się jeszcze pomiędzy czerwieniącymi się jabłuszkami
Zdjęcie trochę niewyraźne, bo trzaskane błyskawicznie telefonem w mokrych rękawiczkach.
 Dzisiaj zamierzam uszyć Myszce tunikę a Misiowi sweterek. Mam nadzieję że mi się uda.
 Pozdrawiam
Myszkimama

8 komentarzy:

  1. Oj tak, świt potrafi być naprawdę magiczny... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jeszcze są ciepłe ranki- sama przyjemność.

      Usuń
  2. Uwielbiam zroszone pajęczyny! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też- najlepszy jubiler nie zrobi takiego arcydzieła...

      Usuń
  3. oj potrafi :) jak juz człowiekowi uda się wcześnie wstać to można piękne rzeczy zobaczyć :) a jak później można jeszcze wypić herbatę i na chwilę jeszcze się zdrzemnąć to już w ogóle spełnienie marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, niestety raczej nie będę miała szybko tej przyjemności- zdjęcia robiłam idąc do pracy- wszyscy raczej dojeżdżają autami i nie wiedzą, co tracą...

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia , zwłaszcza to z pajęczyną :):)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!