czwartek, 21 sierpnia 2014

Deszczowa piosenka.

Od samego rana przywitało mnie kap, kap, kap w tonacji i tempie różnym w zależności od nasilenia deszczu. Pogoda tak paskudna, że pies nie dał się wyprosić na zewnątrz- ledwie zerknął z wysokości piętra i wrócił na posłanie.
 W taki dzień to tylko druty albo szycie- najlepiej przy jasnej żarówce.Druty na razie odpoczywają- doszłam do połowy koca dla Myszki i na razie musi odleżeć moją niechęć do powtarzalności wzoru. 
 Znalazłam więc sposobność, żeby nadrobić to co odkładałam "na zaś". A oto pierwsze efekty:
 spódniczka w szkocką kratkę.

 Materiału miałam ledwie kawałek, więc spódniczka to od góry dzianina czarna, na wysokości bioder dopiero wszyłam plisowaną kratkę. A żeby było "sklepowo" (takąż spódniczkę mam ze sklepu i bezczelnie pomysł ściągnęłam dla Myszki) doszyłam wąski pasek .

Pomysł na sesję zdjęciową Myszka podglądnęła w  jakiejś Burdzie- spacer w deszczu, z parasolem i psem. Zabrakło nam co prawda ulicy, bo był to rodzaj "miejski szyk w kratkę" no i model w charakterze pieska na smyczy zwiał oburzony- obrócił się tylko z wyrzutem, że chcemy coś takiego mu założyć- smycz jest dla innych , on się czuje psem wolnym i tylko z grzeczności z nami mieszka. Na zdjęciu ów wyrzut tuż przed zniknięciem w krzakach



Swoją drogą ciekawe co by zrobił, gdyby wiedział, że piesek z sesji zdjęciowej miał na sobie  coś w rodzaju pelerynki- pewnie zwiałby na trzy dni.

Został niewielki paseczek i mały kwadracik. Z paseczka zrobiłyśmy gumkę do włosów. Kwadracik... może wykorzystamy przy dżinsowej kamizelce, jako ozdobę kieszeni- uznałyśmy że  brakuje jej takich ubrań, odbiegających od mody na bluzy z mocno nieaktualną Hanną Montaną czy podobno nową Violettą oraz legginsów w stylu Obelixa.Wygoda wygodą, ale spódnice też trzeba umieć nosić- przerażają mnie dziewczyny siadające w spódniczkach na schodach  w miejscu publicznym i pokazującym wszem i wobec wiemy-już-co.
 Pozdrawiam
Myszkimama

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Córcia jest nią zachwycona.

      Usuń
  2. Piękna spódniczka ;)) i jaka fajowa zieleń cię otacza, to nawet deszczowa piosenka nie jest straszna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki !
      Zielen to efekt 9 lat ogrodowania .

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!