piątek, 11 października 2013

Ależ owszem....

.... czemu nie? Mamie też należy się! Od dłuższego czasu wszystko było dla dzieci, więc teraz trzeba zmienić kierunek i pomyśleć też o sobie.
         Zrobiłam  coś w rodzaju gorsetu/ otulacza na korpus mój własny, często marznący szczególnie w duże mrozy.
Stworzyłam sobie taki otulaczyk ze wzgledów dwóch- po pierwsze kiepsko wyglądam w golfach- okrągła mordka i krótka szyjka, po drugie jak mam dużo na ramionach zaczyna boleć mnie kark , co prowadzi do solidnych migren. A wraz z wiekiem przyszedł i rozsądek, więc muszą być osłonięte nerki, pęcherz i wszystko co człowiek w młodości sobie lekceważył- taki otulacz wydał się idealny.
 Sweter to czysta żywa wełna, ma nawet charakterystyczny zapaszek. Lekko drapiąca, mam nadzieję, że nie będzie to niekomfortowe np. na bluzce. Druty czwórki, robiony jest od góry na okrągło.


 Wzór-  ściągacz 1 do 1,warkocze z 10 oczek, przekładanie co 17 rządków, od bioder wzór 10 prawych 1 lewe. Dół obrobiony szydełkiem, gdyż lekko się odwijał.



Z przodu pomiędzy splotami warkocza sznureczek z podwójnej włóczki, zrobiony na szydełku, jest lekko elastyczny. Końcówki to frędzelki.


 Do kompletu zostaną wyprodukowane skarpetki oraz szal. Jeśli zostanie wełny to zrobię mitenki. Wszystko, byle odciążyć ramiona.

          No i chwila prawdy- to recykling swetra mojego męża- znalazłam małą dziurkę na ramieniu w swetrze i zaczęłam wydziwiać,że cerowany kiepsko będzie wyglądał. Mąż ciężko się ubawił i oddał mi sweter na wymianę- znalazłam mu nie drapiący. No i wilk jest syty a owca cała, przerobiona na sweter.
       Zastanawiam się jak kiedyś mogłam nosić góralski sweter na gołe ciało. Fakt, nie marzłam absolutnie. Cóż, pewnie starość .


 Pozdrowienia cieplutkie w superciepły październikowy wieczór dla wszystkich.

6 komentarzy:

  1. Bardzo interesująco i oryginalnie wygląda ten gorset! świetny pomysł :-) chętnie zobaczyłabym go na Tobie w pełnej stylizacji... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dorwę męża to może się uda- ostatnoi późno wraca i nie może mi zrobić zdjęć

      Usuń
  2. Pewnie, że mamie też się należy! Mama powinna jeszcze sobie coś uszyć! Najlepiej pasującego do wydzierganego gorsetu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No myślę właśnie co by tu sobie uszyć. Spodnie? Spódnicę?

      Usuń
    2. To co lubisz i w czym najlepiej sie czujesz. Gorset pasuje do obu rzeczy.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!