czwartek, 26 września 2013

Samochwała

No, się chwalę bezczelnie, gdyż paczuszka doszła, a raczej dwie paczuszki, bo to dwa różne sklepy zrzeszone w jedno" coś",
Oczywiście bez przygód się nie obyło.
 Calutki dzień warowałam przy oknie, czekając radośnie na kuriera, mimo burzy i koszmarnej pluchy niczym nie zniechęcona. Wylatywałam przed dom, bo ciągle mi się wydawało, że podjechał- nic.
 Pies patrzył na mnie jak na psychiczną, sam udał się na szybkie siusiu koło jedenastej i w te pędy z powrotem na koc.
 Cóż, nadszedł czas, że wróciły dzieci, małżonek szanowny i trzeba było udać się do szkoły w celu wywiadówki. Kuriera niet.
 Pojechałam do szkoły, wchodzę , kontrolnie rzucam okiem na komórkę- połączenie nieodebrane, numer mi nieznany, znaczy kurier. A dzieci same w domu, mąż, który mnie odwiózł, dopiero wraca, jeszcze udał się  do sklepu w celu zakupu chleba . Ech.

 Okazało się , ze mąż dorwał kuriera jak wjeżdżał do nas, opłacił co trzeba i odebrał obydwie paczuszki. A w nich

 cztery rodzaje materiałów- zestawienie na górze.
 poniżej cieniowany, żółto-pomarańczowo-zielony sztruks haftowany w cekiny- brzmi strasznie, wygląda ładnie- długości 2,5 metra
 Jeans z lycrą, rozciągliwy, średniej grubości w bukieciki kwiatów, długość 1m
 Jasnoszary, dość cienki sztruks długości1m
 I płótno o splocie diagonalnym, dość cienkie, zwane jeansem- tak dumnie bym nie nazwała, ale na nasze potrzeby się nada. Długość dwa metry. Kolor grafit.
Zapłaciłam dość niedużo, nawet wliczając fakt podwójnej kwoty  dowozu, w końcu dwie paczki, choć przyjechały razem. Ponieważ jak zwykle coś poplątałam przy zamówieniu nie potwierdziłam go mailem tylko zrobiłam nowe, zastanawiając się jak tu diabelstwo anulować. A tu zadzwoniła do mnie przesympatyczna pani, zapytała co i jak, powiedziała, ze materiały już czekają na wysyłkę przygotowane.
 Miło? Nawet bardzo. Jak tylko pociechy odeślę do łóżka zaczynam kroić radośnie.

Chciałam serdecznie podziękować magicznej Małgosi, której bloga znajdziecie TU , za pomysł zajrzenia do papavero- znalazłam kilka niezwykle ekscytujących wykrojów, które mam cichą nadzieję szybko zrealizować. Małgosiu, dziękuję!

Życzę wszystkim  cieplutkiego wieczoru!
Pozdrawiam



8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie dziecięco- porteczkowo , postaram się wrzucać zaraz po uszyciu, a zasiadam do pierwszego krojenia już za momencik, więc tylko muszę modlić się o piękną pogodę do zdjęć i pewną rękę do szycia.

      Usuń
  2. Gdzie kupiłaś ten jeans kwiecisty? jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ostatni metr mi się trafił, strasznie żałuję, ale wciąć mam nadzieję,że jeszcze się pojawi sklep tutaj http://www.tkaninyraszyn.pl/

      Usuń
  3. Jako zwariowana na punkcie kwiecistych materiałów pieję nad jeansem. Jest cudny :)
    Czekam na ciuszki z nowych materiałów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe tkaniny, też czekam na uszytki :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tam jeszcze chrapkę na kilka dzianinek, jak tylko będę mogła sobie pozwolić to pojawią się i dorosłe uszytki.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!