środa, 28 sierpnia 2013

Co uszyć czyli burda dla dzieci.

Koło jedenastej przyjechał listonosz i skasował za książki do szkoły pokaźną kwotę ku rozpaczy mojego portfela. Dla osłody przywiózł Burdę dla dzieci  na rok 2012, którą udało mi się uzyskać w ramach wymiany za inny egzemplarz Burdy od pewnej forumowiczki z ekrawiectwo- banerek na pasku bocznym.
Burdę na tym moim Burakowie Totalnym dostać to jakiś koszmar, najczęściej zadawanym pytaniem było "a co to jest?"Po usłyszeniu że z wykrojami słyszałam- oj, nie, tu to nie zejdzie, ale mogę zamówić, jeśli pani na pewno weźmie.
No, póki nie było internetu w domu to obiecać nie mogłam- po prostu najpierw wolę przeglądnąć i wiedzieć , czy warto kupić- wciąż mój portfel nie jest na etapie -" dziś zapłacę, jutro może się przyda" tylko zatrzymał się na zdaniu" zastanów sie czy na pewno jest Ci to potrzebne".
 Odkąd mam internet uniezależniłam się nieco od kiosków tutejszych, ale niestety, niektóre rzeczy przeszły mi koło nosa- jak na przykład mocno przeze mnie pożądane wydania dla dzieci. Burda niestety tych numerów archiwalnych nie ma, pozostało mi polowanie. No i nadarzyła się okazja- pani poszukiwała egzemplarza, który był w moim posiadaniu, więc po prostu wymieniłyśmy się.
 No i od razu, jeszcze zanim wydobyłam książki dzieci(ba, zanim sprawdziłam, czy to nie kamienie tylko na pewno podręczniki) rzuciłam się na Burdę



 Kimono dla chłopca jak i dla dziewczynki- w zależności czy uda się znaleźć w okolicy rozsądne zajęcia z tego zakresu.

 Bluza- tutaj prezentowana na dziewczynce, ale też de facto uniwersalna- chłopiec też może taką założyć. Zauważyłam, że jeszcze są chyba w tej Burdzie dwie wersje tej bluzy,  w tym jedna rozpinana.

 Reszta ciuszków, które mnie tak na szybko zainteresowały są już typowo "damskie": spódniczka

bluzeczka


sukieneczka z kieszonkami


 oraz sukienka farmerka- można uszyć jako bluzeczkę, można przedłużyć i będzie ładna sukieneczka- fartuszek.
Na razie tyle, choć jeszcze sporo tego w Burdzie jest- kostiumy kąpielowe , prościutkie spódniczki, spodenki sportowe. Są również rozkoszne ciuszki dla niemowlaków.
 Na razie Burda ląduje w pojemniku na wykroje, jako że maszyna szyć nie chce, a mi sie jej do serwisu wysłać nie chce- jakieś takie czarne myśli mam że szybciej kupię lepszą niż ona szyć znów będzie...
 A ja idę podpisywać podręczniki- oczywiście wszystko przyszło jak należy, w końcu zamawiałam już w tej księgarni i byłam bardzo zadowolona- kupić mogę co potrzebuję , znacznie taniej niż w "naszej" księgarni, do tego tańsze zeszyty, a wszystko przyjechało mi do domu, taszczyć na grzbiecie nie musiałam- 2 paczki po 3ipół kilo- przy niebotycznych kwotach za podręczniki za przesyłkę nie płacę. Cóż, naprawdę, było warto.
Pozdrawiam.

2 komentarze:

  1. Burda świetna - zazdroszczę :-) Te wiadomości o cenach podręczników, jakie podczytuję teraz na blogach, są przerażające...!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, jak w szkole dawali część podręczników, na rok, potem się oddawało. Teraz muszą być nowe, bo w podręcznikach się pisze.Choć podobno od czwartej klasy można kupić używane- pod warunkiem, ze nie zmieni się program i nie wyjdą nowe.

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!