piątek, 12 lipca 2013

Biureczko

Stolik do nauki mojej Myszki był ciężki, niezgrabny i na dodatek się kiwał. A ponieważ był drewniany postanowiłam go podrasować. Stolik jest teraz lżejszy, po zmianie śrub przestał się kiwać. Wygląda trochę jakby był z piernika.

Serduszka powycinałam z deski wyrzynarką, a ponieważ nie da się wyciąć całkowicie i jedno "ucho" było zawsze  jakby niedokończone, więc pomalowałam je na inny kolor. Wybrałam ten wzór gdyż jest ulubionym wzorem mojej córci.Ja wolałabym kwiatowy.

1 komentarz:

  1. Twoje skojarzenie "jakby był z piernika" jest bardzo trafione :-) Słodki i śliczny stoliczek :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!