czwartek, 6 czerwca 2013

Abażur II

Tym razem abażur na lampę stojącą, materiał ten sam co poprzednio. Lampa otrzymała również trzy szydełkowe różyczki, bo jakoś wydawała mi się mało... atrakcyjna

światło miło świeci wprost na czytaną książkę, bądź wykonywaną robótkę.


3 komentarze:

  1. Fajny pomysl z takim abazurem, bo mozna go dowolnie zmieniac albo dekorowac.
    Masz fajne zdjecie w naglowku bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A dziękuje, zarówno za pochwalenie abażura jak i zdjęcia . To mój wkład w dokarmianie pszczół i alternatywa dla trawnika- ładne, estetyczne, kosić nie trzeba, dopiero jak się wysieje. Mam też takie plamy z macierzanki i rozchodnika- można też bezkarnie po tym łazić, tarzać sie i wąchać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie w ogrodu tak sie rozgoscily poziomki. Wyjatkowo w celach dekoracyjnych, bo do jedzenia nijak sie nie nadaja mimo kilku prob ich spozycia :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!