czwartek, 9 maja 2013

Znów przyjdzie maj, a z majem bzy...

Lubicie bzy? Ja uwielbiam! Mam ich w ogrodzie ze 20( co znaczy duży ogród) niestety tylko w trzech kolorach. Niektóre sadzę pojedynczo, inne w luźnych żywopłotach, a w jednym miejscu rosną trzy tuż obok siebie- cała heca polega na tym żeby się równoważyły, a efekt jest taki, jakby na jednym krzewie trzy kolory rosły.









 A takie bzy zakwitły na ogrodowym obrusie.


7 komentarzy:

  1. Uwielbiam, niestety mam tylko ich podróbkę- budleję. I miałam bardzo podobny obrus:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budleje mam trzy kolory, czwarty niestety został pożarty przez nornice. Świetnie się rozmnażają i te motyle dookoła i zapach...

      Usuń
  2. Uwielbiam bzy. U sąsiada przy płocie rośnie jeden. Niestety jeszcze nie kwitnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu już w pełni rozkwitu, za chwilę ich nie będzie, zastąpią je irysy. Ale na razie możemy się cieszyć- w okolicy kwitnie ich mnóstwo, również dziko.

      Usuń
  3. Ach, mamy jeden na wsi i od lat nie kwitnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba inne posadzić w okolicy, żeby go zmotywować;)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!