poniedziałek, 20 maja 2013

Na trawie

Może śniadanie?



A może kawa i ciasteczko?
 Co by nie było, zawsze miło zjeść na serweteczce, serwetce , obrusie.
Serwetka na tacy- miło przynieść na czymś ładnym
 Cztery serwetki śniadaniowe
 Sześć pod filiżankę lub talerzyk na herbatnika
 oraz nieco większa na koszyczek do pieczywa.

Komplet oczywiście można również używać w domu, ale z powodu pobojowiska remontowego prezentuję poza domem. Do kompletu jest obrus, który widać na zdjęciu pierwszym, a w całości zaprezentuje się w nowej kuchni- kiedyś, jak w końcu skończę...

Materiał- czerwona zasłonka dorwana na jakimś szmateksie. Jeszcze sporo zostało, więc kilka rzeczy jeszcze z tego będzie. Wykończenie szydełkiem 1,75, nitka bawełniana.


3 komentarze:

  1. Może teraz się uda, bo poprzednio komentarz wcięło. Jakiś tajemniczy pan błąd go zeżarł.

    Fajnie tak sobie śniadać na trawce. Szczególnie gdy ktoś to śniadanko przygotuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan błąd zeżarł mi całego posta i wylogował z bloggera.
    Śniadanie dostaję tylko w niedzielę.Niestety zazwyczaj nie na trawie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!