piątek, 10 maja 2013

Jak rajska jabłonka

Bluzka  wyszła mi koloru rajskiej jabłoni, ścieg gładki pod biust, druty 3, następnie szydełko Tulip 1,75, włóczka malinowa wykorzystana już tutaj i tu, 50% wełna,40% akryl, 10% alpaka. Tym razem nitka pojedyncza.

 Sięga nad pępuszek i raczej nie nadaje się do szkoły, jest w miarę luźna i najwyraźniej Myszce przypasowała.
 Tu wkomponowana w rajską jabłonkę o czerwonych kwiatach i czerwonych liściach.
 Tutaj na tle wierzby płaczącej , bo spod bzu wygnał nas szerszeń, a nie miałam przy sobie broni chemicznej w postaci lakieru do włosów.
I niezbyt udane zdjęcie jabłonki. Jakoś światło nie wyszło. No i żadne zdjęcie nie odda jej zapachu...

7 komentarzy:

  1. Jeśli połączysz lakier do włosów czyli broń chemiczną z bronią palną znaczy się zapalniczką uzyskasz miotacz ognia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam te zabawy w miotanie ogniem:)

      Usuń
    2. Nie polecam w domu, firanki szybko płoną!Sam lakier się sprawdza, testowałam wczoraj . Walczył dzielnie, ale nie miał szans. W tym roku jest ich bardzo dużo w okolicy.

      Usuń
    3. Znaczy że szerszeń dzielnie walczył, coś nogami to napisałam.

      Usuń
  2. Bardzo pomysłowe połączenie z tym szydełkowym ażurkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ażurki, ale jak dotąd bałam się je robić na drutach, więc zrobiłam szydełkiem. Rzucę się na ażurki drutowe pewnie w wakacje jak mi tabliczka mnożenia i ortografia na poziomie drugiej klasy odpadną i będę miała wolniejszą głowę.

      Usuń
    2. bardzo fajna ta bluzeczka :)

      zanim przeczytałam myślałam, że to dla Ciebie... fajnie zrobione zdjęcia...
      pamiętam historie z miotaczem ognia z dzieciństwa (a o lakierze do tej pory nie słyszałam)

      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!