poniedziałek, 4 marca 2013

   Naplotkowała sosna
że już się zbliża wiosna
Kret skrzywił się ponuro- przyjedzie pewno furą...
Jeż sie najeżył srodze
Raczej na hulajnodze!
Wąż syknął:Ja nie wierzę,
przyjedzie na rowerze.
Kos gwizdnął: wiem coś o tym
przyleci samolotem!
 Skąd znowu-rzekła sroka
 ja jej nie spuszczam z oka
i w zeszłym roku w maju
widziałam ja w tramwaju!
-Nieprawda! Wiosna zwykle
przyjeżdża motocyklem!
A ja wam udowodnię,
że własnie samochodem!
Nieprawda! Bo w karecie!
 W karecie? Co pan plecie
đwiadcyz mog krtko
przyplynie wlasna lodka

A wiosna przyszla pieszo
juz kwiatz za nia spiesza
juz trawy przed nia rosna
i szumia witaj wiosno!



Wiersz znany i lubiany
 Jan Brzechwa jest genialny.
Szkoda że ta wiosna tak pomału i z wiatrem kroczy...

3 komentarze:

  1. Wszyscy widze spragnienie wiosny :) Ostatnio posty sa zdominowane tym tematem. Zimo precz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiosna, ach to Ty!
    Na poprawę humoru radzę zajrzeć do mnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Długo idzie.. bo i w tym roku piechotą pewnie :).
    Ale jeszcze troszkę.. i będzie jak trzeba. Pozdrawiam cieplutko :*.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!