wtorek, 5 lutego 2013

Pół serio

Pół serio, czyli Ballada o Kamilu.
Kto to jest Kamil? Wąż z rodziny rajtuzowców szybkozrobionych.
Pojawił sie w naszym domu w okresie świątecznym po haśle dziecięcym" mamo nudzę się"!
 Wszyscy wiedzą że gdy dzieci się nudzą -paskudzą.
 Więc z kawałka starych rajstop zrodził się Kamil. Wnętrzności jego stanowiła kasza pęczak, zaś mózg wata, a syczeć usiłował ozorkiem z rękawiczki.
 I towarzyszył czas jakiś dzieciom, a potem wylegiwał się radośnie wśród sterty koszulek" mamo zaraz wyniosę do prania".
 Aż stało się nieszczęście.
Dopadł go ten oto potwór.

Potwór bliżej znany jako Bonus podziurawił biednego Kamila, wybebeszył mu oko.
 Wśród pisków i szlochów oraz dźwięków wszędzie sypiącej się kaszy Kamil trafił do lekarza o nazwisku MAMA.
Wyrok brzmiał - nie żyje.
Ale wśród łez i błagań, oraz zaklinania " już nigdy nie będzie bałaganu!" wyrok został uchylony i Kamil dostąpił zaszczytu Operacyjnej Zmiany Skóry.
 Pacjent przeżył i na oko cieszy się dobrym zdrowiem.


 A oto reszta szczątków Kamila , oby przetrwał jak najdłużej.


2 komentarze:

  1. Kamil po reanimacji wygląda na całkiem zdrowego i w miarę żywego, za to mina Bonusa mówi sama za siebie - "chyba nie myślisz maleńka, że się tak zniżyłem i pożarłem jakiegoś wypchanego płaza" :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przypomina mi to trochę historię mojego misia. Heeeeeeeeeeen dawno temu, kiedy jeszcze byłam dziecięciem. Misiowi odpadła łapka, zaczęły się sypać wszędzie trociny (jakieś lata świetlne temu w misiach były trociny, to świadczy o tym jaka to stara jestem). Ja włóczyłam tego burego, ukochanego misia wszędzie miotając też wszędzie te trociny aż w końcu matka kazała mi go wyrzucić.
    Do dziś pamiętam tego misia...
    DObrze, że naprawiłaś Kamila :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie!